Od biegacza do organizatora. Kulisy Maratonu Trzech Jezior z Wojtkiem Tasterem – Podcast

Od biegacza do organizatora. Kulisy Maratonu Trzech Jezior – Podcast
W kolejnym odcinku podcastu "Bez filtra" gościmy Wojtka Tastera – dziennikarza, organizatora, biegacza oraz wielkiego pasjonata gór. Rozmawiamy z nim o jego drodze od pierwszych startów po stworzenie jednych z najciekawszych wydarzeń biegowych w Polsce, a także o jego porannej rutynie, która zawsze zaczyna się od odpalenia ekspresu z czarną kawą. Skąd jednak wziął się pomysł na Krainę Beskidzkich Jezior i wprowadzanie pionierskich rozwiązań na polskie szlaki?
1. Początki pasji i Bieg Frassatiego
Zainteresowanie Wojtka biegami górskimi narodziło się kilkanaście lat temu, podczas pracy dziennikarskiej przy Biegu Marduły w Tatrach. Widok finiszujących zawodników sprawił, że sam postanowił spróbować swoich sił, a ostatecznie doprowadziło go to do organizacji własnych zawodów. Pierwszym krokiem był Bieg Frassatiego w Międzybrodziu Bialskim. Patronem wydarzenia został błogosławiony Pier Giorgio Frassati – postać czerpiąca z życia pełnymi garściami, której życiowe hasło "żyć, a nie wegetować" organizatorzy starają się przekazywać wszystkim uczestnikom.
2. Siła lokalnej społeczności
Wojtek podkreśla, że choć formalnie organizatorem Maratonu Trzech Jezior jest fundacja, sukces imprezy zależy od ogromnej grupy ludzi. W przygotowania angażują się strażacy, szkoły, koła gospodyń wiejskich oraz samorządy z gmin Czernichów i Porąbka. Trasa łączy te malownicze tereny, prowadząc biegaczy m.in. przez zaporę w Porąbce, najwyższy szczyt Beskidu Małego (Czupel) czy górę Żar. Nawet najlepszy pomysł nie miałby szans na realizację, gdyby cała społeczność lokalna nie potraktowała tego wydarzenia jako swojego własnego.
3. Rewolucja na szlakach: transmisje live
Prawdziwym przełomem, z którego organizatorzy są najbardziej dumni, było wprowadzenie pionierskich w polskim trailu transmisji na żywo. Inspiracją były zagraniczne imprezy, takie jak UTMB. Dzięki współpracy z ekipą Panomedia pod dowództwem Piotrka Lebka, udało się pokonać problemy z brakiem zasięgu w górach i przełączaniem się między różnymi sieciami komórkowymi. Transmisje z profesjonalnym komentarzem m.in. Piotrka Będkowskiego, Kuby Krauze i Andrzeja Orłowskiego zrewolucjonizowały odbiór zawodów, pozwalając kibicom śledzić zmagania nawet w trakcie potężnych ulew, jakie miały miejsce w 2024 roku.
4. Świadomy rozwój bez utraty jakości
Choć festiwal rośnie, organizatorzy narzucili sobie limit uczestników na poziomie około 1200-1500 osób, aby zachować wysoką jakość usług i kameralną atmosferę. Dla najbardziej wymagających stworzono formułę Grand Prix, wymagającą ukończenia trzech biegów dzień po dniu: Verticala, maratonu oraz niedzielnej 17-kilometrowej trasy. Maraton przyciąga wspaniałych ludzi – od zawodników po ciężkich chorobach, kończących z sukcesem mordercze Grand Prix, po niesamowitego, około 80-letniego pana Czesława Mendralę, który co roku pokonuje liczącą 2500 metrów przewyższenia trasę maratonu.
« Powrót do listy wpisów na blog



